Jerzy Myszor, Pielgrzymki śląskie do Ziemi Świętej w latach 1840-1914. Studia i materiały, Katowice 2017, ss. 368. Księgarnia św. Jacka, [1]
 
Wydarzenia wielkanocne na Kalwarii po upadku krucjat poznawano i przeżywano wyłącznie z kart Pisma świętego, z kazań, rozmyślań, obrazów, rzeźb, nabożeństw pasyjnych odprawianych głównie na kalwariach budowanych w krajobrazie przypominającym ten oryginalny, wzorcowy, czyli jerozolimski. Miejsca wydarzeń wielkanocnych widziane w wyobraźni wkrótce można było skonfrontować na miejscu z pamiątkami, jakie faktycznie pozostały z czasów Jezusa. Cezurą w ruchu pielgrzymkowym w XIX wieku było wspomniane wyżej otwarcie imperium osmańskiego na pątników oraz uruchomienie nowoczesnych środków komunikacji zbiorowej – kolei żelaznej do portów w Marsylii i Triestu, z którego ruszały statki do Jafy, bramy do Ziemi Świętej. [...]. Z Ziemi Świętej przywożono wspomnienia, którymi dzielono się na organizowanych specjalnie spotkaniach całej społeczności parafialnej i pamiątkami w postaci różańców, krzyży, obrazków i zasuszonych kwiatów i gałązek oliwnych. Niektórzy przywozili nawet grudki ziemi, która uświęcona stopami Chrystusa stawała się relikwią. Przywozili ze sobą umiłowanie Męki Pańskiej, która owocowała w parafiach przede wszystkim bujnym rozwojem nabożeństwa drogi krzyżowej. Wprawdzie stacje drogi krzyżowej w kościołach śląskich pojawiają już w drugiej połowie XVIII wieku, to jednak powszechnie nabożeństwo to weszło już na dobre do kościołów w ostatnich dekadach XIX wieku.